W i Mały D 05

364Report
W i Mały D 05

Jest to książka zawierająca 25 000 słów podzielona na siedem rozdziałów.

OSTRZEŻENIE! Wszystkie moje teksty są przeznaczone WYŁĄCZNIE dla osób dorosłych powyżej 18 roku życia. Historie mogą zawierać silne lub nawet skrajne treści seksualne. Wszystkie przedstawione osoby i wydarzenia są fikcyjne, a wszelkie podobieństwo do osób żyjących lub zmarłych jest całkowicie przypadkowe. Działania, sytuacje i reakcje są WYŁĄCZNIE fikcyjne i nie należy ich podejmować w prawdziwym życiu.

Wszystkie postacie zaangażowane w aktywność seksualną w tej historii mają ukończone 18 lat. Jeśli nie masz ukończonych 18 lat lub nie rozumiesz różnicy między fantazją a rzeczywistością, lub jeśli mieszkasz w jakimkolwiek stanie, prowincji, narodzie lub terytorium plemiennym, które zabrania czytania aktów przedstawionych w tych historiach, prosimy o natychmiastowe zaprzestanie czytania i przeniesienie się w miejsce, które istnieje w XXI wieku.

Archiwizowanie i ponowne publikowanie tej historii jest dozwolone, ale tylko wtedy, gdy do artykułu dołączone jest potwierdzenie praw autorskich i oświadczenie o ograniczeniu użytkowania. Ta historia jest objęta prawami autorskimi (c) 2022 autorstwa The Technician.

Indywidualni czytelnicy mogą archiwizować i/lub drukować pojedyncze kopie tej historii do osobistego, niekomercyjnego użytku. Tworzenie wielu kopii tej historii na papierze, dysku lub w innym ustalonym formacie jest wyraźnie zabronione.

= = = = = = = = = = = = = = = = = = =

* * * * * * * * * * * *

ROZDZIAŁ PIĄTY

Boski Generał Agua Amin

Pomimo obietnicy złożonej Tatowi, że nie będę sam, rzeczywiście byłem. Jako jedyny jechałem zdezelowanym starym Range Roverem, gdy jechałem zakurzoną wąską drogą w kierunku Nowej Kakwa, małego obszaru zajmowanego – i nazwanego – przez Boskiego Generała Agua Amina i jego zwolenników. Skontaktowałem się z nim z propozycją sprzedaży mu specjalistycznego sprzętu erotycznego lub być może zakupu nowego niewolnika z jego zapasów. Nie była to świetna historia z okładki, ale byłem znany z obu. Sprzedałem wiele specjalistycznego sprzętu seksualnego i od czasu do czasu kupuję niewolników, chociaż każdy niewolnik, jakiego kiedykolwiek kupiłem, miał na celu ich uwolnienie lub przekazanie życzliwemu Panu lub Pani.

Może dlatego, że słońce było nisko i lekko raziło mnie w oczy, a może dlatego, że cały dzień jechałem, ale żołnierzy zauważyłem dopiero, gdy ci wystrzelili kilka strzałów z broni automatycznej w ziemię przed Wędrowiec. Zatrzymałem się i mocno trzymałem ręce na kierownicy, nawet gdy ktoś otworzył lewe drzwi i warknął po angielsku: „Czy jesteś przyjacielem czy wrogiem?”

Uniosłem lekko lewą rękę i wskazałem na duży herb CBE wydrukowany na papierze przyklejonym do rogu przedniej szyby. Podobnie jak pierwotny generał, ten Amin twierdził, że jest „zdobywcą Imperium Brytyjskiego”.

„Zostałem zaproszony przez generała Amina” – powiedziałem spokojnie. Przynajmniej miałem nadzieję, że zabrzmiało to spokojnie.

„Pojadę z tobą” – powiedział żołnierz, wsuwając się na miejsce pasażera. Najwyraźniej był kimś w rodzaju oficera, ponieważ jego mundur był czystszy i bardziej ozdobny niż pozostałe. Warknął rozkaz w języku, którego nie rozumiałem, a pozostali żołnierze rozpłynęli się z powrotem w zieleni wzdłuż drogi.

Wysokie liście wkrótce zniknęły, a po obu stronach drogi znajdowały się pola uprawne. Od czasu do czasu po obu stronach drogi wbijane były w ziemię ciężkie słupy, jakby po drugiej stronie drogi znajdowała się kiedyś brama lub coś takiego. Każdy słupek miał co najmniej sześć stóp wysokości, a na szczycie drutu na drutach ogrodzeniowych zawieszono dwie lub trzy ludzkie czaszki. Czaszki wyglądały na stare i zwietrzałe, jakby leżały tam – lub gdzieś – od dawna.

„Ostrzeżenia dla intruzów i najeźdźców” – powiedział kategorycznie oficer, gdy przejeżdżaliśmy obok.

Następny zestaw postów nie miał czaszek. Zamiast tego po obu stronach drogi stały trzy nagie kobiety, zwisające plecami do słupów. Jeden z nich wołał, żebyśmy im pomogli. „Proszę, pomóż nam” – wołała. „Jesteśmy zjadani żywcem przez robaki i węże”.

Gdy się zbliżyliśmy, zauważyłem, że funkcjonariusz uważnie mi się przyglądał. Sześć kobiet nie wyglądało na wychudzone i tak naprawdę nie wisiały na łańcuchach. Zamiast tego po prostu stali wokół słupka z rękami w górze. Nie mogli tam przebywać zbyt długo. Rzuciłem kostką w głowie i zdecydowałem, że to pułapka współczucia. Jeśli zwolnię lub zatrzymam się, aby im pomóc, będzie to oznaczać, że nie mam twardego serca… a przynajmniej nie mam twardego serca handlarza niewolników.

Moje podejrzenia potwierdziły się, gdy minęliśmy kobiety i oficer powiedział: „Jest pan twardym człowiekiem, panie W. Generał będzie bardzo zadowolony”.

Nie powiedziałam mu, jak się nazywam, więc oczekiwano, że się po mnie odezwę, a pułapka współczucia z pewnością została na mnie zastawiona.

Milczałam, gdy szliśmy dalej drogą. Gdy zbliżyliśmy się do zamkniętego kompleksu, wzdłuż drogi zauważyliśmy szereg mniejszych słupków, pomiędzy którymi rozciągnięto ogrodzenie z siatki. Gdy zbliżaliśmy się do bramy, pod płotem po jednej stronie stało kilkanaście nagich postaci. Większość stanowili mężczyźni, ale było wśród nich kilka kobiet. Wszyscy wyglądali, jakby zostali pokonani, a może to oni byli przegranymi w jakiejś bitwie. Dwóch mężczyzn upadło i zwisało na łańcuchach.

„To najeźdźcy, czyli wrogowie ludu” – powiedział szorstko oficer. Gdybym myślał, że mogę zrobić coś dobrego, zatrzymałbym się, aby pomóc tym nieszczęśnikom. Najwyraźniej przebywali tam co najmniej dzień lub dwa i nie wyglądało na to, żeby mogli wytrzymać znacznie dłużej. Kiedy przejeżdżałem obok, naga postać znajdująca się najbliżej bramy podniosła głowę i spojrzała na mnie jak w szoku. To był agent specjalny Anthony Bricker. Agent Hugo stał obok niego. Nie podniósł głowy, ale jego beczkowate ciało było dość charakterystyczne.

Oficer roześmiał się, kiedy przechodziliśmy przez bramę i powiedział, wciąż się śmiejąc: „Taki jest los każdego, kto powstaje przeciwko Boskiemu Aminowi”. Następnie polecił mi zaparkować za dużą podwyższoną platformą.

Kiedy się zatrzymałem, dość tęgi czarny mężczyzna w średnim wieku w wyszukanym mundurze podszedł do otwartego okna Land Rovera. „Witaj, W, witaj!” - powiedział entuzjastycznie, wyciągając rękę. „Przybyłeś w samą porę na uroczystość”.

Uścisnąłem mu dłoń i wysiadłem z Rovera. „Co świętujemy?” – zapytałem, przechodząc obok niego.

„Świętujemy, że moi współbogowie po raz kolejny ochronili mnie przed wszystkimi moimi wrogami” – powiedział z wielkim uśmiechem. Wyglądał na uszczęśliwionego, gdy wskazywał na nagie postacie za bramą i powiedział: „Sprzedam tych najeźdźców jako niewolników w jakiejś gównianej dziurze, gdzie nikt ich nigdy nie znajdzie”. Następnie zaśmiał się głośno. To był prawdziwy chichot. Minęło dużo czasu, odkąd widziałem, żeby ktoś chichotał jak tyran z placu zabaw dręczący młodsze dzieci.

Ktoś wepchnął mi coś do ręki, a ja podniosłem ją w salucie generałowi. „Tak jak zawsze najeźdźcom” – powiedziałem, popijając niewielką ilość obrzydliwego płynu, który najwyraźniej miał być jakimś winem .

– Chodź, chodź – powiedział podekscytowany. „Dołącz do mnie na platformie i będziemy oglądać, jak niewolnicy prezentują się potencjalnemu nabywcy”.

Spojrzał na mnie i zachichotał: „Nie nadymaj się zbytnio, W. To tylko próba przed moją jutrzejszą wielką wyprzedażą. Jutro będę miał tu na platformie stu lub więcej licytujących, a do końca dnia moje zapasy niewolników będą prawie wyczerpane. Ale w pewnym sensie dzisiejszy wieczór jest nadal wyjątkowym występem tylko dla ciebie.

Uśmiechnął się do mnie szeroko, a ja próbowałam odwzajemnić uśmiech, gdy szłam za nim po schodach na peron. Jego tron ​​znajdował się co najmniej o stopę wyżej niż cokolwiek innego na platformie, więc siedząc obok niego, ledwo mogłem patrzeć ponad podłokietnikami. Miało to tę zaletę, że nie widział mojej prawej ręki, gdy powoli wylewałam odrobinę tego okropnego wina na podłogę pod jego tronem, po czym podniosłam je do ust i udawałam, że piję. Strażnicy stojący za nami byli znacznie bardziej zainteresowani tym, co działo się wokół nas... lub przed nami, więc bezpiecznie powtórzyłem to kilka razy, aż szklanka była mniej więcej w połowie pusta.

Generał podniósł rękę i wykonał nią kilka razy małe kółko, jakby dając sygnał do uruchomienia silnika. Niemal natychmiast powietrze wypełniło ciężkie uderzenie bębnów i nadzy niewolnicy zaczęli wychodzić na dużą otwartą przestrzeń zza jednego z budynków na skraju kompleksu. Było sześć kolumn niewolników. Każdą kolumnę prowadził dość muskularny, nagi mężczyzna, stojący pomiędzy śladami małych sań. Ich mięśnie napięły się, gdy napierali na przedni drążek przechodzący przez ślady. Na każdym z sań leżał mały stos betonowych bloków.

– Drudzy niewolnicy – ​​powiedział Generał z uśmiechem. "... dobre." Przerwał i jego głos nieco się zmienił. „Nie przynoszą dużo pieniędzy” – kontynuował – „ale ich widok utrzymuje miejscowych mężczyzn w ryzach”.

Za robotami stało kilka rzędów nagich kobiet. Większość z nich stanowili rdzenni Afrykanie, ale było też kilka kobiet wyglądających na Azjatki i dwie lub trzy białe. Ich ciała były mocno naoliwione i chodzili w bardzo stylowy sposób. Ich dłonie były otwarte i dłońmi skierowanymi w dół, gdy podnosili ręce w machającym ruchu, prawie jak wąż, aż odsunęli się od ramion. Następnie fala się powtórzyła, gdy dłoń opadła z powrotem do poziomu pasa, podczas gdy drugie ramię wiło się w górę.

Szli – a może lepszym określeniem byłoby powolne podskakiwanie – całkowicie na palcach, jak gdyby nosili bardzo wysokie obcasy, ale byli zupełnie nadzy. Ogólny wynik bardzo przypominał bardzo zmysłowy taniec. Być może był to swego rodzaju taniec zalotów lub płodności w lokalnej kulturze. Albo, co bardziej prawdopodobne, był to po prostu sposób generała, aby kobiety wyglądały bardziej atrakcyjnie w oczach kupujących. Zastanawiałem się, ile czasu zajęło ludziom Amina nauczenie ich, jak chodzić w ten sposób… a potem robić to w synchronizacji z rytmem bębna i sobą nawzajem.

Rozbrykani niewolnicy zatrzymali się przed tronem Generała. Odwrócili się i stanęli twarzą w twarz z nim. Następnie, w doskonałej synchronizacji, przesuwali rękami w górę i w dół ciała, wykonując bardzo przesadne uciśnięcia miednicy. Z każdym pchnięciem miednicy wykonywali mały podskok, który coraz bardziej oddalał ich stopy. Po kilku minutach ich stopy były szeroko rozstawione, a ich cipy szeroko otwarte, gdy pchali się do przodu. Utrzymanie się na nogach wymagało wielu umiejętności i siły, gdy odchylali się do tyłu, wciąż pchając, aż spojrzeli w niebo.

Rytm bębnów zmienił się nieznacznie, więc szybko wstali, złączyli stopy i odwrócili twarzą w stronę generała. Następnie pochylili się lekko, aby wypchnąć tyłki i zafundowali mu twerkujący taniec, który ponownie był zsynchronizowany z dudniącym bębnem. Po kilku chwilach opadli na ręce z tyłkami uniesionymi wysoko w powietrze. Twerkowali w rytm bębna, kręcąc tyłkami w powietrzu. Po kilku uderzeniach zaczęli wykonywać przesadne odwrotne uciśnięcia miednicy. Z tyłkami uniesionymi wysoko w powietrze podczas twerkowania, zarówno ich cipy, jak i pąki róż mrugały do ​​mnie.

"Co myślisz?" – zapytał generał niemal podekscytowany.

„Robią wrażenie” – powiedziałem, a on odpowiedział: „Najlepsze dopiero przed nami”. Następnie dodał: „Wypij. Wypić."

Kiedykolwiek ktoś namawia mnie, żebym się napił, staję się podejrzliwy w stosunku do tego napoju. Może powinienem powiedzieć, że jestem bardziej podejrzliwy w stosunku do drinka. Każdy, kto mnie zna, wie, że bardzo ostrożnie podchodzę do tego, co akceptuję do jedzenia i picia od potencjalnych przeciwników... a nawet przyjaciół.

Przyłożyłem drinka do ust i udałem, że popijam gorzkie wino. Gdyby perkusja nie wpadła w szał, być może musiałbym wypić trochę tego okropnego czegoś. Zamiast tego Boski Amin odwrócił się, by popatrzeć na nagich tancerzy, którzy podskakiwali w górę i w dół w jakimś szalonym, wrodzonym kroku. Kontynuowali ten intensywny taniec, powoli opuszczając otwarte pole i ponownie za niektóre budynki kompleksu.

Kiedy wychodzili, ostrożnie wylałem prawie cały napój na ziemię pod tronem Generała. Nie opróżniłem szklanki całkowicie, bo nie chciałem jej ponownie napełnić. Dopóki było tam trochę, mogłem udawać, że popijam. Gdyby było puste, musiałbym zaczynać wszystko od nowa.

Gdy nadzy tancerze wyszli, na otwartą przestrzeń przed peronem wyszła pojedyncza kolumna dobrze wyglądających mężczyzn niosących pięć klatek. Klatki były wsparte na długich słupach, a każdą klatkę niosło czterech mężczyzn. Mężczyźni nie byli nadzy, zamiast tego mieli na sobie przepaski biodrowe ze skóry lamparta. Może i nie był to odpowiedni strój tubylców, ale dla mnie bardzo przypominał coś z filmu o dżungli klasy B.

Dodając całości filmowego wyglądu, gdy klatki mijały nas, zapalały się ogromne rzędy świateł. Pięć osób w klatkach wpatrywało się w platformę. Ponieważ słońce jeszcze nie zaszło, prawdopodobnie mogli nas zobaczyć. Gdy słońce zajdzie, światła nad nami i za nami oślepią ich, a my będziemy niczym więcej niż cieniami i sylwetkami.

„Nosiciele nie są na sprzedaż” – powiedział pogodnie Generał. Potem uśmiechnął się i dodał: „...chyba że cena oferty jest wystarczająco wysoka”. To tyle, jeśli chodzi o lojalność wobec twoich żołnierzy.

Klatki były na tyle wąskie, że kobiety musiały stać prosto. Nie rozpoznałem pierwszych dwóch kobiet, ale trzecią była pani Nora, a czwartą Tatiana. Kiedy Tat przechodziła przed nami, posłała mi – a może generałowi – spojrzenie wyrażające skrajną nienawiść. Widziałem, jak odwracała głowę, gdy przechodziła i zdecydowanie wpatrywała się we mnie lub kogoś bezpośrednio za mną.

W piątej klatce stała Mała D. Stała trzymając się przednich prętów klatki z twarzą wciśniętą między pręty. Musiała być pod wpływem narkotyków, bo w przeciwieństwie do pozostałych czterech kobiet nie wyglądała na złą ani przestraszoną. Jeśli już, wyglądała na podnieconą.

Gdy klatka przechodziła przed Generałem, na jej twarzy nagle pojawił się wyraz uznania. Jej nagie ciało lekko się zaczerwieniło i spuściła wzrok, jakby zawstydzona. Niezależnie od tego, jaki lek jej podali, nadal była w stanie mnie rozpoznać.

Tragarze umieścili klatki w dużym półkolu przed platformą Generała i podążyli za tancerzami z powrotem za budynkami kompleksu. Każda z klatek była szczególnie oświetlona przez skupione na niej światła z wież oświetleniowych za mną.

„Czy widzisz coś, co cię interesuje?” – zapytał Generał, pochylając się lekko, żeby ze mną porozmawiać.

Pozostałam cicha. Zaczynało to coraz bardziej przypominać bardzo skomplikowaną pułapkę.

Klasnął głośno w dłonie i dwóch nieco otyłych, ale bardzo silnych mężczyzn wyszło i ukłoniło mu się. Następnie otworzyli pierwszą klatkę i wyciągnęli nagą czarną kobietę. Jedyne, co mężczyźni mieli na sobie, to bardzo małe przepaski na biodra we wzór pantery. Gdy kobieta walczyła z nimi, tkaniny zostały odsunięte na bok, odsłaniając paskudnie wyglądającą bliznę... bez ukłuć ani jąder. Mężczyźni byli pełnymi eunuchami. Sądząc po kształcie ich ciała, byli to ludzie od wielu lat.

„Była moją żoną... przez jakiś czas...” Generał był zadowolony. „Ale ona mi się nie spodobała, więc trzeba ją sprzedać”. Uśmiechnął się i powiedział: „Ale ona jest bardzo dobrym lachociągiem, a wy, Anglicy, zdaje się, że bardzo to lubicie”.

Pięciu mężczyzn w mundurach wyszło i stanęło w kolejce naprzeciw Generała. Skłonili mu się lekko, po czym ustawili się w szeregu prowadzącym do miejsca, gdzie jeden z eunuchów trzymał nagą kobietę. Eunuch rzucił kobietę na ziemię i warknął rozkaz w języku, którego nie rozpoznawałem.

„Gdybyś rozumiał suahili” – wyjaśnił generał. „Wiesz, że on każe jej ssać ich kutasy. A jeśli nie skończy w ciągu sześciu minut, wszyscy wyruchają ją w dupę.

Uśmiechnął się i powiedział: „Próbowała mi tego odmówić. Dlatego jest sprzedawana jako niewolnica analna”.

Naga niewolnica opadła na kolana przed pierwszym żołnierzem i szybko rozpięła mu spodnie. Jego kutas był już dość twardy, więc miała pewne trudności z wyciągnięciem go ze spodni. Natychmiast wciągnęła go do ust i zaczęła podskakiwać w górę i w dół na jego trzonku. Najwyraźniej myśl o tym, że mógłby zostać wyssany przez byłą żonę Boskiego Generała, wystarczyła, aby wywołać u niego niezwykle szybki wzrost.

Gdy tylko doszło do wytrysku, nagi niewolnik nie tracił czasu na przejście do następnego mężczyzny. Tym razem szybko rozpięła pasek mężczyzny i rozpięła mu spodnie, aby wyciągnąć kutasa. Ten mężczyzna był całkowicie twardy i prawie niemożliwe byłoby wyciągnięcie jego wielkiego kutasa poprzez samo rozpięcie zamka błyskawicznego. Położyła usta na czubku jego kutasa i zaczęła lizać, ale on sięgnął w dół i przycisnął jej głowę do swojego krocza. Najwyraźniej lekko się zakrztusiła, ale odzyskała siły i szybko zaczęła podskakiwać na masywnym kutasie.

Może już był twardy, ale nie miał takiego zapalnika jak pierwszy zawodnik. Była żona niewolnika zaczęła gorączkowo podskakiwać, próbując nakłonić mężczyznę do przyjścia. W końcu sięgnęła i zaczęła głaskać jego worek z piłkami, podskakując. Potem jej palce przesunęły się nieco do tyłu i przycisnęła palec do jego pomarszczonego odbytu. To najwyraźniej zadziałało i wybuchł w jej ustach. Ilość spermy była imponująca, gdy wypływała z jej ust i zaczęła spływać z twarzy na piersi.

Pobiegła do trzeciego mężczyzny. Ponownie rozpięła mu spodnie, żeby odzyskać penisa. On też był twardy, ale jego kutas nie był ogromny. Poruszyła się na nim tylko raz lub dwa razy, po czym odsunęła się i pozwoliła, aby jego sperma wytrysnęła na jej ciało.

Czwarty mężczyzna prawie się śmiał, a może po prostu łypił na nią, gdy się zbliżała. Szybko rozpięła mu spodnie i przez chwilę była zaskoczona. Kutas mężczyzny był wygięty na bok niemal po półkolu. Najwyraźniej cierpiał na chorobę Peyroniego – skrzywionego penisa, być może wynikającą z afrykańskiej praktyki „łamania” penisa, aby rano obniżyć erekcję.

Było oczywiste, że skręcony kutas nie zmieści się łatwo w jej ustach, więc niewolnik zaczął lizać wygięty penis w górę i w dół, gładząc mosznę i tyłek mężczyzny. Następnie poruszyła się lekko, aby móc polizać główkę jego penisa, jakby to był duży lizak. Połączenie tego wszystkiego w końcu przyniosło pożądany efekt i splunął na jej twarz i otwarte usta.

Nie zatrzymała się, aby wytrzeć spermę z ust lub twarzy, ale zamiast tego pospieszyła do ostatniego mężczyzny. Stał spokojnie i wpatrywał się w niebo. Najwyraźniej skutecznie odwracał swoją uwagę od tego, co działo się wokół niego, ponieważ kiedy wyciągnęła jego kutasa ze spodni, był on nadal wiotki. Wessała kutasa do ust i zaczęła poruszać głową w małych kółkach, ssąc i wciągając język, mając nadzieję, że go stwardnieje.

Uśmiech na jego twarzy i fakt, że zmieniła twarz w ruchanie się w jego kutasa, wskazywały, że jej się udało. Jego sztywny kutas, kiedy go było widać, nie wydawał się zbyt masywny, ale sądząc po ruchach jej głowy i tym, że kilka razy zdawała się zakrztusić, był oczywiście dłuższy niż większość.

Eunuch coś zawołał i naga niewolnica zaczęła wściekle podskakiwać. Mężczyzna ponownie patrzył w niebo. Nie ułatwiał jej tego. Potem zadzwonił głośny dzwonek, więc sięgnął w dół i przycisnął twarz niewolnika do swojego krocza. Wydał z siebie długi, głośny jęk, po czym odciągnął jej głowę od swojego kutasa i pchnął ją bokiem na ziemię.

„Niestety” – powiedział Generał – „nie wykonała swojego zadania w sześć minut”.

Zwrócił się do żołnierzy i powiedział głośno: „Możecie mieć jej tyłek”. Przerwał na chwilę, po czym dodał: „...wszystko oprócz zgiętego paznokcia”. Roześmiał się lekko i powiedział: „Rozerwałbyś ją na kawałki i zrujnowałby jej cenę na aukcji”.

Czterej mężczyźni zmusili kobietę do oparcia się na rękach i kolanach i wytarli część spermy z jej twarzy i ciała, aby użyć jej jako środka nawilżającego. Następnie cała czwórka wykonała jakiś dziwny ruch prawymi rękami. Najwyraźniej była to afrykańska forma kamienia, papieru, nożyczek, bo wtedy ustalano kolejność.

Ten z długim i wąskim kutasem był pierwszy. Być może tak było dla tej kobiety najlepiej, bo otworzyłoby ją to na innych. Drugim mężczyzną był ten, który miał spust do włosów. Nawet występując po raz drugi, niemal natychmiast strzelił. Trzecim mężczyzną był ten z niewymiarowym kutasem. Tym razem wytrzymał znacznie dłużej. Ostatnim i zdecydowanie nie mniej ważnym był mężczyzna, który medytował. Znów sprawiał wrażenie oderwanego od tego, co działo się przed nim. Było mu wystarczająco trudno w nią wejść, ale pozostałych trzech mężczyzn całkiem dobrze ją otworzyło. Sięgnął w dół, chwycił ją w talii i zaczął przyciągać ją do siebie, a następnie odpychać. Przez cały czas, gdy to robił, patrzył w niebo. To było prawie tak, jakby masturbował się jej dupkiem. Szedł przez długi, długi czas.

Kobieta krzyczała coś w ojczystym języku. Generał zaczął się śmiać. „Błaga go, żeby dokończył” – powiedział. „Mówi, że chce, żeby jego sperma znalazła się wysoko w jej wnętrznościach. Mówi mu, jak bardzo ją podnieca.

Twarz generała nagle stała się bardzo surowa. „Wszystkie kłamstwa” – powiedział. „Nienawidzi seksu analnego i groziła, że ​​mnie zabije, jeśli kiedykolwiek spróbuję ją tak potraktować. JA!"

Wstał i krzyknął coś, czego nie zrozumiałem. Żołnierz jednak zrozumiał i nagle pchnął kobietę płasko na ziemię. Następnie zaczął walić w jej tyłek niczym młot pneumatyczny. Krzyczała przy każdym pchnięciu, ale on ją zignorował i szedł dalej. Po zaledwie kilku chwilach zesztywniał i przytulił się mocno do jej tyłka. Potem wstał, zostawiając ją płaczącą w kurzu.

„Włóżcie ją z powrotem do klatki” – ryknął Generał. A eunuchowie chwycili ją i zabrali z powrotem do klatki. Nie chciała... a może nie mogła... stać, więc jeden eunuch sięgnął przez kratę, aby ją podtrzymać, podczas gdy drugi zamknął i zaryglował drzwi. Następnie opadła z powrotem na kraty.

= = = = = = = = = = = = = = = = = = =

KONIEC ROZDZIAŁU PIĄTEGO

= = = = = = = = = = = = = = = = = = =

Podobne artykuły

Różne okoliczności część 2

Zastrzeżenie: nie posiadam Pokemona, żadnych postaci i Pokemonów tam. Wiesz, żeby zakryć mój tyłek na wszelki wypadek. Lepiej dmuchać na zimne. Uwaga autora: Dziękuję wszystkim osobom, które przeczytały pierwszy rozdział. Ten rozdział był o wiele dłuższy, niż się spodziewałem. Cieszyć się! –––––––– „Drogi Mikołaju, To twoja siostra Julian! Wysłałem ten list przez Taillow, ponieważ był szybszy i pogratulowałem ci przejścia przez Akademię Pokemonów! Tata mówi, że na egzaminach poszłaś strasznie…” „Nie zrobiłem tak źle. Przynajmniej zdałem… Nicholas narzeka, kontynuując czytanie listu, który został mu upuszczony, gdy tylko wyszedł na słońce z Viridian Forest, Aisha depcze mu po piętach. „Tata powiedział mi...

1.9K Widoki

Likes 0

SŁODKA SOPHIE !!

Sophie jest jedynaczką moich sąsiadów, jest słodką dziewczynką w wieku 13 lat, ale zawsze było w niej coś, co sprawiało, że patrzyłam na nią inaczej niż na inne małe dziewczynki. Może to kręcone blond włosy, jej ładna twarz, gładkie nogi lub fakt, że ma śliczną parę pączkujących cycków. Cóż, wszystko zaczęło się pewnej soboty, siedziałem w ogrodzie, ciesząc się słońcem, a moi sąsiedzi też wyszli. Nie mam zwyczaju podsłuchiwać rozmów innych ludzi, ale nie mogłem powstrzymać się od usłyszenia, że ​​Sandra i Sam szukają opiekunka do dziecka, ponieważ chcieli wyjść, aby świętować 15 lat małżeństwa. Wiedziałem, że mój weekend będzie dość...

1.8K Widoki

Likes 0

Daisy punana rozdział 5

OSTRZEŻENIE: ta historia zawiera ból i bestialstwo, które nie każdemu pasują. Zawiera również bardzo surowe traktowanie dziwki do bólu, więc czytasz na własne ryzyko. Jeśli nie lubisz tego typu rzeczy, nie czytaj tego, a potem napisz „wow, to jest chore!” Ostrzegam cię z góry. ================================================== =============== UWAGA: Ze względu na zbyt wiele historii toczących się w tym samym czasie, oddzielę historię „stokrotki” od historii „punana”. Oto mapa: Zmodyfikowana Daisy (bez znaku rozdziału) to punana Daisy zmodyfikowany kanał 2: to wszystko punana Daisy zmodyfikowana ch 3: wprowadza RL Daisy i zawiera kilka scen z punaną Daisy zmodyfikowała rozdział 4: podejmuje historię RL...

519 Widoki

Likes 0

Wszyscy oglądają

Po latach z facetem, który nie mógł zaspokoić moich potrzeb, byłam tak napalona, ​​że ​​​​tylko o seksie mogłam myśleć. Mam szalonego królika, którego często się przyzwyczaja, ale nadal nie jest tak dobry jak człowiek. Któregoś dnia byłam na studiach, pojawił się nowy dzieciak i o mój Boże, byłam taka mokra i napalona od samego patrzenia na niego. Miał idealne niebieskie oczy, długie blond włosy i mięśnie, za które można umrzeć. Ku mojej radości wiedział bo usiadł obok mnie i powiedział cześć, ok. Jedyne co udało mi się wymamrotać to: „Jesteś pewien”. Położył rękę na mojej nodze i zaczął wsuwać ją pod...

421 Widoki

Likes 0

Zabawne chwile z Romy

Mam na imię Matt, mam 18 lat. Jestem zwykłym chłopakiem z blond włosami i okularami. Niektórzy mogą mnie nazwać nerdem, ale ja się z tym nie zgadzam. Właśnie skończyłem trening na siłowni i szybko poszedłem do szatni, aby się odświeżyć. Gdy tylko odkręciłem prysznic, usłyszałem głośne potknięcie się, a potem krzyk. Założyłem spodnie i udałem się do źródła dźwięku. Wydawało się, że pochodzi z damskiej przebieralni. – Czy ktoś tam jest? „Tak, proszę o pomoc” Kiedy wszedłem, byłem zszokowany, widząc moją długoletnią przyjaciółkę i partnerkę na siłowni Romy, leżącą nago na ziemi. Jest typową wysportowaną nastolatką o ciemnoblond włosach i umięśnionym...

351 Widoki

Likes 0

Próbuję czegoś nowego_(1)

Próbowanie czegoś nowego (trzecia osoba) Toni i Justin właśnie wrócili do nowego mieszkania jej i jej siostry Daviny po spędzeniu całego dnia na zakupach w centrum handlowym. Justin właśnie wręczył Toni nowe stroje, ale jeszcze ich na niej nie widział. To był długi dzień i oboje są zmęczeni. „Cóż, wygląda na to, że Daviny znów nie ma w domu” – mówi Justin, kiedy wchodzą do mieszkania. Justin lubi, gdy są sami, ponieważ Davina jest zawsze wszędzie i nie pozwala im na intymność. „Rozumiem” – Toni sarkastycznie wyraża się z uśmiechem. Patrzy na niego, jakby był głupi, i chichocze, pokazując swój piękny...

355 Widoki

Likes 0

Niewinność łaski

NIEWINNOŚĆ ŁASKI Max Dexler siedział na skraju biurka i bezczynnie przeglądał kolekcję CV. „Czy to tyle, Sue” „Tak, tato” – powiedziała Sue, wracając z dwiema kawami. „To dość smutna grupa, ale jest jedna, która może ci się spodobać” „A ona ma na imię…” – Grace Halifax, tato. Najmniej wykwalifikowany, ale, co dziwne, najbardziej odpowiedni” „Grace… Grace… Grace… ha, oto ona” powiedział Max przeglądając CV. „Ma 22 lata i jest studentką uniwersytetu, studiującą farmację. To mogłoby być interesujące. Dla naszej Gracie była to nauka przez cały czas. Żadnego prawdziwego doświadczenia zawodowego. Na jakiej podstawie myślisz, że będzie odpowiednia? Sue uśmiechnęła się ze...

267 Widoki

Likes 0

Impreza patrząca

Londyn to miłe miasto do życia, zwłaszcza jeśli jesteś studentem, który studiuje na uniwersytecie i lubi imprezować To nic nowego i wszyscy o tym wiedzą. Podobnie wszyscy właściciele. Przy tak szalonych cenach, że proszą o pokój, czasami studentom trudno jest utrzymać brodę nad wodą, zwłaszcza jeśli ich rodzice nie pochodzą na przykład z Knightsbridge. Ale jak zawsze są pewne wyjątki. Poza centrum miasta, zaledwie kilka mil na północ od Westminster, gdzie znajduje się kilka domów, powiedzmy, „niezwykłych”. Dlaczego? Cóż, sądząc po zeznaniach niektórych tak zwanych ofiar, trudno w to uwierzyć, ale to prawda. Historia jednej z dziewcząt, która zeznawała, była trudna...

287 Widoki

Likes 0

Bycie zmuszonym (różny POV)

Cześć! Mam na imię Lucy. Mam długie, blond włosy, które okalają moją twarz i zielone oczy. Pochodzę z bardzo religijnej rodziny – właściwie Mormonów – więc jestem bardzo (lub byłem) bardzo naiwny i niewinny. W niedzielne popołudnie siedziałem na łóżku, czytając Księgę Mormona, podczas gdy reszta mojej rodziny była w odwiedzinach u przyjaciela rodziny. Nie słyszałem, żeby ktoś wchodził do domu, ale nagle pojawił się tam mężczyzna, pukający do otwartych drzwi mojej sypialni. Poznałem go z kościoła. „Hej, Lucy! Czy twój ojciec jest w domu? Kazał mi wpaść i podrzucić mu to. Podniosłaś kopertę, którą trzymałaś w rękach. – Nie, przykro...

336 Widoki

Likes 0

...

151 Widoki

Likes 0

Popularne wyszukiwania

Share
Report

Report this video here.