Lekcje z podwórka, część IV

325Report
Lekcje z podwórka, część IV

Bobby pierwszy wszedł pod prysznic, a tuż za nią jej nowy mąż. Junior przytulił się do niej od tyłu i objął ją ramionami, przytulając ją w najczulszy sposób. Byli małżeństwem niecały dzień, a on tyle razy i na wiele sposobów wyznawał jej miłość. Bezgranicznie uwielbiał swoją młodą żonę i teraz bardziej niż kiedykolwiek zamierzał dopilnować, aby nic jej się nie stało, bo przecież to ona nosiła jego dziecko.

Pobrali się tego ranka w jego domu, aby ich dziecko nosiło nazwisko Juniora. Oboje byli bardzo młodzi, ale znali się całe życie i fakt, że w końcu się pobrali, nie był dla nikogo zaskoczeniem, ale pobranie się w tak młodym wieku i w takich okolicznościach było szokiem dla ich rodziców, ale szczególnie dla Richa Olsona, ojca panny młodej. Chociaż był obecny na zaślubinach, odmówił udzielenia parze błogosławieństwa.

Gdy tak stali w swoim indywidualnym transie, pozwalali, aby ciepła, czysta woda spływała po ich nagich ciałach. Jego ramiona obejmowały jej ramiona, a jego krocze znajdowało się powyżej jej pośladków. Kołysali się w rytm niesłyszalnej muzyki wody odbijającej się od ich gładkiej skóry, każde z nich było pogrążone we własnych myślach o miłości i pełni.

W roztargnieniu zaczął pieścić skórę jej ramion i dotknął jej nagiej piersi. Wsunęła głowę z powrotem w jego klatkę piersiową i opuściła ramię, aby umożliwić pocieranie jej nagości, gdy z jej ust wydobyło się ciche westchnienie zadowolenia. Uczucie dotyku wyrwało go z zamyśleń i z uśmiechem na twarzy celowo zaczął pieścić wrażliwą, miękką skórę jej małych, cennych piersi. Zagruchała, rozkoszując się jego kojącym dotykiem, i zamknęła oczy, czując, że jest kochana.

Cofnęła się do coraz większej sztywności jego męskości, gdy napierał biodrami do przodu i pocierał je o nią z boku na bok. Wzajemny dreszcz stał się widoczny, gdy sięgnęła za siebie, aby pogłaskać pręt wbity w jej plecy. Westchnął przez ciężki wydech i pozwolił swojej dłoni opaść na jej brzuch. Stamtąd już tylko niewielka odległość, zanim jego palce odszukały jej okolice łonowe i wszystko, co miało do zaoferowania.

Bobby jęknął cicho, gdy środkowy palec Juniora otworzył jej pokrytą włosami szczelinę i zaczął powoli przesuwać się w górę i w dół wzdłuż jej długości. Umieszczał go w jej otworze, a następnie przesuwał w górę, aby musnąć jej łechtaczkę. Za każdym razem, gdy udawało mu się go pocierać we właściwy sposób, ona wiła się, spazmowała i gładziła jego męskość z większą energią. Ugiął kolana i podsunął się za nią, aby umieścić laskę między jej nogami, podczas gdy ona kontynuowała przesuwanie dłoni w górę i w dół po trzonku. Wkrótce wcisnęła jego długość pomiędzy wargi, a jego głowa ocierała się o jej łechtaczkę. Nie mogła już tego znieść. Odwróciła się, uniosła nogę i przyłożyła krocze prosto do jego kłującego erekcji.

Podniósł ją za pośladki obiema rękami i owinął jej nogi wokół swojej talii. Złapała jego kutasa i umieściła go w swoim otworze, po czym opuściła się, aż poczuła, jak zaczyna ją przebijać. Na jej twarzy pojawił się dziwny wyraz, ale wciąż się obniżała, aż jego ogromny członek został w niej całkowicie pochowany. Jęknęła głośno, gdy uniósł jej ugięte kolana wyżej niż wcześniej, ale jej krocze wciąż stykało się z jego kutasem. Wkrótce jechała wysoko na jego twardym słupie, gdy wsunął go głęboko w jej pochwę i wyciągnął do końca. Jej oczy były zamknięte, a usta otwarte, gdy powtarzał swoje pchnięcia w kółko.

Junior szybko tracił kontrolę, podobnie jak Bobby. Wbijali się w siebie kroczami tak mocno, jak tylko mogli i cieszyli się każdym zanurzeniem w jej otchłań. Zbliżali się do jednego wielkiego finału i każdy z nich szukał własnej nirwany. Potem oboje zamarli, jednocześnie napinając wszystkie mięśnie swoich ciał. Wstrzymywali oddechy, gdy zmuszali się do przeciągania nieuniknionego tak długo, jak to możliwe. Czekali i czekali, aż pierwsza burta szeroko się otworzy i wtedy zalała ich kombinacja uwolnień, gdy wyładowali wszystkie swoje emocje w gigantyczny atak kopulacji, który zatrzęsł każdą ścianą w domu.

Ona krzyczała, on chrząkał, podczas gdy oni nadal poruszali się, tworząc plamę ruchu. Zatoczyli się do ściany prysznica i to był ich jedyny ratunek przed upadkiem na podłogę i możliwym zranieniem się nawzajem. Jęczała, kiedy w końcu uwolniła się od jego więdnącego członka, a kolana ugięły się, gdy musiała wstać. Opuścił ją na wodnistą podłogę i zsunął się obok niej. Oboje siedzieli pod lejącą się wodą, łapiąc powietrze; jakiekolwiek powietrze, jakie mogliby zebrać z pomieszczenia wypełnionego parą. Powoli odzyskiwali spokój, gdy woda spływała kaskadą po ich nagich ciałach. Junior otworzył oczy i spojrzał na swoją młodą żonę. Bobby oddychał przez jej otwarte usta, ale spojrzał na niego. Uśmiechnęła się i on też.

Przez ciężkie oddechy wymamrotał cicho: „Wow, to było… to było…”

„Niewiarygodne” – odpowiedziała na jego myśl poprzez swój ciężki oddech.

"Tak. Niewiarygodne” – powtórzył.


Gdy Junior wszedł do kuchni, aby dołączyć do swojej uroczej narzeczonej, która siedziała przy barze pogrążona we własnych myślach, podszedł od tyłu i mocno ją uściskał. Bobby zszedł pierwszy po schodach spod prysznica dwie godziny temu i założył jedną ze swoich koszulek oraz majtki, żeby się zakryć. Potwierdziła jego obecność, delikatnie gładząc jego ramię swoim dotykiem, ale wydawała się zagubiona w świecie, siedząc na stołku barowym i wpatrując się w przestrzeń.

– Co się dzieje, kochanie? – zapytał, gdy jego uściski się nasiliły.

„Dlaczego tatuś musi nas tak podle traktować?” – zapytała, nie zmieniając linii wzroku ani wyrazu twarzy. „Zawsze mnie kochał, niezależnie od tego, jak bardzo go wkurzałam, i zawsze czułam się przy nim bezpieczna. Zawsze mówił: „Zawsze będziesz moją małą księżniczką”, ale teraz nie wiem. Może już mnie nie kocha.

„O nie, kochanie. On nadal cię kocha. To wszystko moja wina. Powinnam mu powiedzieć osobiście czy coś. Źle sobie z tym poradziłem” – próbował wziąć na siebie winę.

„No cóż, może i tak, ale dlaczego on musi nas prawie unikać, tak jak to zrobił? Nie wiem, czy… – pozwoliła, by słowa ucichły.

„Och, Bobby, nie myślmy o tym teraz. Zajmie mu to trochę czasu, ale jestem pewien, że wróci. Poczekaj tylko, aż będzie trzymał na kolanach swojego nowego wnuka” – powiedział z uśmiechem. Spodziewał się, że wróci z komentarzem, że to dziewczynka, ale tak się nie stało. Po prostu siedziała przy barze i patrzyła w przestrzeń, wcale nie zmieniając wyrazu twarzy.

Stał za nią, obejmując ramionami jej ramiona, przytulając ją czule, ale zastanawiając się, jak wyprowadzić ją z tego nastroju. Myślał intensywnie, gdy przerwała mu prośbą. „Junior, czy moglibyśmy pójść do łóżka i mógłbyś mnie po prostu przytulić. Chcę poczuć Twoje ramiona wokół mnie, trzymające mnie bezpiecznie. Nie musimy nic robić; po prostu mnie przytul i powiedz, że mnie kochasz. Proszę?"

„Och, kochanie, oczywiście, cokolwiek chcesz, cokolwiek” – powiedział, pozwalając jej wstać. Biorąc ją za rękę, poprowadził swoją zmartwioną narzeczoną po schodach do ich łóżka. Przytulił ją do siebie i trzymał tak, aż w końcu zasnęła. Jego umysł nie chciał się jednak wyłączyć, ponieważ jej niepokojące pytania wciąż wirowały w jego głowie. Jego biedna młoda, piękna żona była pogrążona w myślach, a on nie wiedział, jak ją pocieszyć.

Następnego ranka Junior i Bobby poszli razem do kościoła i pastor przedstawił ich całemu zgromadzeniu jako państwo Junior McKinney. Byli zszokowani ujawnieniem informacji i przerazili się, gdy wszyscy podeszli, aby im pogratulować. Większość mężczyzn podeszła i z szokiem, szczerze życzyła im wszystkiego najlepszego, ale kobiety podeszły i uśmiechnęły się, ale szybko rzuciły okiem na jej brzuch, aby ocenić, czy muszą brać ślub w tak młodym wieku.

Kiedy Junior wyjechała z parkingu przed kościołem, Bobby wybuchnął płaczem i nie przestawał płakać, bez względu na to, co powiedział jej Junior. „Boże” – wołała – „mój tata mnie unika i teraz wszyscy myślą, że jestem dziwką! Och, Juniorze, co zrobiliśmy? Jak to się stało, że było tak źle?”

Nie wiedział, co powiedzieć. Jego zdaniem nie wszystko poszło tak źle. Tak, zaszli w ciążę. Tak, są młodzi, ale co z ich wzajemną miłością? A co z ich nienarodzonym dzieckiem? A co z ich ślubami wzajemnej miłości i troski? A co z całym szczęściem, które do siebie czuli, przynajmniej kiedyś? Co się dzieje z ich wspólnym życiem? „Mój Boże, wczoraj byłem najszczęśliwszym facetem na świecie. Dziś nie wiem co robię. Co się stało?" – zapytał siebie.

Do domu wracał w milczeniu, a nastrój między nimi stale się pogarszał. Trwało to przez następny dzień i kolejny tydzień. Tydzień zamienił się w dwa, a potem w trzy. Przestali być ze sobą intymni i Bobby popadł w głęboką depresję. Nie chciała wstawać z łóżka i rzadko chodziła już do szkoły, a zmartwienia Juniora zaczęły dominować w jego działaniach.

Któregoś dnia po powrocie ze szkoły jego matka była w kuchni i zwierzył się jej o nastroju Bobby’ego. Powiedziała mu, że to tylko poranne mdłości i wkrótce powinny minąć. Nie opisał swoich uczuć i pozostawił to bez komentarza. Ale kiedy pewnego piątkowego wieczoru Bobby obudził się z potwornym bólem brzucha, zaczął poważnie martwić się o swoją narzeczoną. Wstał i zdjął kołdrę, a to, co zobaczył, wzbudziło w nim bojaźń Bożą.

Leżała w kałuży krwi, cała zgięta wpół i wijąca się z bólu. Natychmiast zadzwonił do matki, prosząc o pomoc, a następnie zadzwonił pod numer 911. Przybyli ratownicy medyczni zabrali ją do szpitala, a Junior i McKinney’s tuż za nią. Carl zadzwonił do Richa, aby powiedzieć mu, że jego córka ma kłopoty i spotkać się z nimi wszystkimi.

W drodze do szpitala Richard Olson coraz bardziej martwił się o córkę, której unikał przez ostatni miesiąc, odkąd ujawniono ich ciążę. Pani Olson wściekała się coraz bardziej. Wiedziała, jakie zmartwienie i zdenerwowanie potrafią wyrządzić organizm kobiety, zwłaszcza w czasie ciąży, i była pewna, że ​​wie, co się stało.

Przyjechała karetka i zabrała ją na pogotowie. Przebywali tam przez długi czas, nie dając nikomu znać, co stało się z młodą dziewczyną. Kiedy pojawił się lekarz prowadzący, powiedział oczekującej rodzinie, że rzeczywiście straciła dziecko, ale czuje się dobrze. Kiedy będzie gotowa, Junior będzie mógł się z nią spotkać, ale na jej prośbę następnego dnia będzie mogła spotkać się z wszystkimi innymi w domu.

Pani Olson spojrzała gniewnie na męża i szepnęła do niego: „Chcę cię zobaczyć przed domem i mam na myśli ciebie, Dupku”.

Pani Olson nigdy nie przeklinała, a ten wybuch pokazał panu Olsonowi, jak bardzo jest na niego wściekła. Junior wszedł do swojej narzeczonej, a kiedy tam wszedł, leżała blada jak prześcieradło, które ją okrywało. Podszedł do łóżka i delikatnie dotknął jej dłoni.

Bobby spojrzał mu w oczy i zobaczył, że płakała. Pogładził jej małą rączkę i powiedział: „W porządku, Bobby. Jestem tutaj. Nigdzie nie idę."

Łzy spływały jej po policzkach, gdy próbowała spojrzeć mu w twarz. „Przykro mi, Juniorze. Zależy mi na byciu dobrą żoną, ale myślę, że wciąż jestem małą dziewczynką, która potrzebuje swojego tatusia. Nie mogłam pogodzić się z faktem, że zrobiłam coś wbrew woli Taty, więc tak bardzo się tym martwiłam, że poroniłam dziecko; nasze maleńkie, bezbronne dziecko. Och, Juniorze, tak mi przykro – wybuchła żałosnym łkaniem.

Położył policzek na jej zalanej łzami twarzy i zaczął płakać razem z nią. „W porządku, kochanie. To nie twoja wina. To niczyja wina. Rzeczy się po prostu wydarzyły i to wszystko. To nie miało być teraz. Spróbujemy jeszcze raz o dziecko. Poczekamy chwilę i spróbujemy ponownie.”

Nie powiedziała ani słowa, ale wypłakała łzy z powodu swojego rozczarowania i jego odwagi w zaistniałych okolicznościach. W głębi duszy zastanawiała się, czy powiedziałby to, gdyby wiedział, co ona myśli. Teraz, gdy nie mieli zobowiązań wobec dziecka, może powinni unieważnić swoje małżeństwo.

Kiedy płakali w pokoju Bobby'ego, państwo Olsonowie stali na zewnątrz, przed szpitalem, obok głównego wejścia za rogiem budynku. Pani Olson podeszła do męża, z którym była dziewiętnaście lat, i uderzyła go w twarz tak mocno, jak tylko mogła, aż się zachwiał.

„Ty uparty, arogancki, ślepy śmieciu” – syknęła do niego przez zaciśnięte zęby. „Twoje własne ciało i krew; Twoja córka. Nie widziałeś, co twój upór zrobił z tym dzieckiem? Nie, byłeś zbyt zajęty byciem obłudnym, żeby to zauważyć, prawda. Nie przestawała się na niego wymachiwać, wylewając swój jadowity dodatek. „No cóż, teraz, kiedy zabiłeś swojego wnuka, może widzisz szkody, które wyrządziłeś”. Przerwała i spojrzała mu głęboko w oczy, mówiąc: „Richardzie Olsonie, po raz pierwszy od ponad dwudziestu lat nie sądzę, że cię znam i na pewno cię nie lubię. Pomyśl o tym, zastanawiając się, gdzie spać, bo z całą pewnością nie śpisz w moim łóżku. Odwróciła się i odeszła, zostawiając go stojącego samotnie, oniemiali.

Junior patrzył, jak jego narzeczona nadal płakała bezgłośnie. Próbował ją uspokoić, ale jego wysiłki poszły na marne. Nagle wymamrotała bardzo cicho: „Jeśli chcesz, możemy unieważnić nasz ślub”.

Uderzyło go jak tona cegieł. Krew odpłynęła mu z twarzy i poczuł się słabo. Co ona właśnie powiedziała? Nie chciała już dłużej być z nim w związku małżeńskim? Chce, żeby nasze małżeństwo zostało unieważnione? Jedyne, co przyszło mu do głowy, to powiedzieć: „Jeśli tego właśnie chcesz”.

Łzy nasiliły się, gdy usłyszała jego ostatnie oświadczenie. Odwróciła twarz do ściany i odwróciła wzrok. Chciał zakończyć ich małżeństwo, tak naprawdę jej nie kochał. Cały świat Bobby'ego runął na nią i poczuła się taka samotna.

Junior pomyślał przez chwilę, a potem zdał sobie sprawę, że jeśli nic nie powie, jego żona, jego małżeństwo i całe jego życie mogą się skończyć. „Bobby… NIE… nie, Bobby! NIE, nie chcę, aby nasze małżeństwo zostało unieważnione! Nie chcę cię stracić. Proszę, właśnie straciłem dziecko i nie chcę stracić też żony. Straciliśmy dziecko, a nie wzajemną miłość. Och, Bobby, czy nie widzisz, że nigdy nie chcę cię stracić. Kocham cię. Kocham Cię nad życie. Umarłabym, gdybym nie mogła Cię kochać. Tak bardzo, jak bardzo chciałem tego dziecka, chcę ciebie bardziej. Och, Bobby, nigdy nie myśl, że cię nie chcę. Och, kochanie… – zaczął szlochać.

Wyciągnęła do niego rękę i przyciągnęła go do swojej piersi, gdzie oboje wypłakali swoje oczy. Wiedzieli, że bez względu na wszystko, zawsze będą mieli siebie. Całowali się i płakali najdłużej. Kiedy Bobby nie mógł już płakać, zaczęła się trząść i poprosiła męża, żeby przyniósł jej kolejny koc. Skręcając za róg korytarza i kierując się do dyżurki pielęgniarek, Rich Olson udał się do pokoju córki.

Bobby odpoczywał z zamkniętymi oczami, kiedy usiadł na krześle obok łóżka. Otworzyła je i wyglądała na oszołomioną jego wyglądem, ale dostrzegła w jego oczach miękkość, którą pamiętała od swojego taty. Uśmiechnął się i delikatnie kazał jej zamknąć oczy i odpocząć. Junior właśnie wrócił, niosąc koc, kiedy usłyszał, jak pan Olson rozmawia z córką, więc zatrzymał się, żeby posłuchać. Pan Olson zaczął płakać, kiedy wyznał: „Kochanie, twój tatuś jest starym głupcem. Wszystko schrzaniłem dla ciebie, ciebie i Juniora. Boże, dlaczego nie mogłam widzieć, co robię Tobie i wszystkim. Tak mi przykro, kochanie, tak, bardzo mi przykro – powiedział ze łzą spływającą po policzku.

Przerwał na chwilę, żeby pomyśleć, po czym kontynuował. „Wiesz, że straciliśmy twojego brata, zanim się pojawiłeś, i ta strata była prawie większa, niż mogłem znieść. I pomyśleć, że naraziłbym kogokolwiek innego, zwłaszcza moją własną córkę, na to samo, cóż, ja… – pozwolił swoim myślom odpłynąć w nicość.
„Nie mógłbym być szczęśliwszy niż mieć syna mojego przyjaciela za zięcia, wiesz.” Pomyślał przez chwilę i w końcu powiedział: „Jak możesz mi kiedykolwiek wybaczyć, Bobby? Jestem takim starym głupcem. Jak mogę sobie wybaczyć? Och, kochanie, tak mi przykro – powiedział, zalewając się łzami.

Junior wszedł i położył dłoń na plecach pana Olsona i bezgłośnie powiedział do Juniora: „Przepraszam”.

Junior tylko spojrzał na teścia, uśmiechnął się słabym uśmiechem i przez własne łzy wyszeptał: „Wiem”.

Przyszła pielęgniarka i zasugerowała, żeby wszyscy wyszli i pozwolili biednemu Bobby'emu odpocząć. Oboje zgodzili się, że wrócą rano, kiedy jej lekarz, dr Mack, przybędzie do niej i, miejmy nadzieję, wypisze ją do własnego domu i własnego łóżka, aby mogła wznowić rekonwalescencję. Wyszli i obaj mężczyźni wiedzieli, że właśnie zakończyli swój związek.

Następnego ranka doktor Mack, wieloletni lekarz Bobby’ego, odbył miłą, długą rozmowę ze swoim młodym pacjentem. Po dokładnym badaniu stwierdziła, że ​​może wrócić do domu. Lekarz prowadzący poprzedniego wieczoru przeprowadził u niej D & C i przestrzegł Juniora i Bobby'ego przed wszelkimi stosunkami seksualnymi przez co najmniej dwa tygodnie. Spotkał się z nią w tym czasie i powiedział jej, żeby się uspokoiła i odpoczęła.

Radośnie pojechali do domu, do McKinney’s, a ona poszła do łóżka. Wszyscy zebrali się na farmie, a pani McKinney podała im wszystkim filiżankę kawy, kiedy pan Olson oznajmił: „Carl, jeśli nie masz nic przeciwko, chciałbym wyremontować to stare mieszkanie w tym miejscu dla dzieci i może zamieszkaliby tam, jeśli nie masz nic przeciwko.

Carl uśmiechnął się do siebie i spojrzał na żonę. Pomyślał: „Co się stało z Richem?” Ale uśmiechnął się i powiedział: „No cóż, jeśli potrafisz znieść cały hałas dochodzący z ich sypialni każdego wieczoru, to nie wiem, dlaczego nie”.

„Och, Carl” – skarcił żonę.

„No cóż, rzeczywiście ożywiło to stare emocje” – powiedział, ku wielkiemu zniesmaczeniu pani Olson i pani McKinney.

Rich tylko się roześmiał i powiedział: „No cóż, więc wszystko rozstrzygnięte”. Ale pani Olson zasugerowała, że ​​powinni zapytać, czy wszystko w porządku z dziećmi, zanim zaczną snuć jakiekolwiek plany.

„Tak, myślę, że powinienem zapytać, czy chcą” – powiedział, zerkając na żonę i uśmiechając się lekko.

Uśmiechnęła się, spoglądając wstecz, mówiąc mu, że wybaczyła mu poprzednią noc i że znów jest mężczyzną w domu. Wiedział, że tak jest i zdał sobie sprawę, jak blisko był utraty czegoś więcej niż tylko wnuka.


Dni mijały, a Junior pomagał teściowi przygotować nowe mieszkanie po jego powrocie ze szkoły i robili duże postępy na więcej niż jednym froncie. Był czwartkowy wieczór, kiedy wszedł do ich sypialni, rozebrał się ze spoconych ubrań i poszedł pod prysznic. Nie widział żony, ale wiedział, że na pewno jest na dole i pomaga matce przy kolacji. Kiedy wszedł pod prysznic i włożył głowę pod rozpryskującą się wodę, wydawało mu się, że słyszy dźwięk, ale na razie go zignorował.

Nagle drzwi prysznica otworzyły się i do środka weszła jego naga narzeczona, mocno ściskając go za brzuch. – Cześć – powiedział do niej z pożądaniem w oczach. – Nie minęły jeszcze dwa tygodnie. Nie boisz się, że mnie rozgrzejesz i zaniepokoisz? Co byś powiedziała doktorowi Mackowi, gdybym zmusiła cię do uprawiania ze mną seksu?

„Powiedziałabym mu, że jesteś brutalnym mężem i po prostu nie mogę z tobą walczyć” – powiedziała udając zmartwienie.

Odwzajemnił jej uścisk i powiedział, że lubi być blisko niej i nie może się doczekać kolejnego tygodnia. Powiedziała mu, że nie muszą czekać, a on zapytał: „Skąd bierzesz informacje? Lekarz powiedział: „Żadnych stosunków seksualnych przez co najmniej dwa tygodnie”.

„Zasugerował, że nie powinieneś mi tego wkładać przez dwa tygodnie” – nieśmiało spojrzała mu w oczy z diabelskim uśmiechem na twarzy. – Nie mówił nic o tym, że nie umieścisz tego gdzie indziej.

Posłała mu porozumiewawczy uśmiech i osunęła się na podłogę tuż przed nim. Wpadł na pomysł i jego męskość zaczęła rosnąć. Zaczęła lizać go po jądrach, a on natychmiast zaczął jęczeć. „O mój Boże, Bobby. O Boże, tak, uwielbiam sposób, w jaki to robisz – jęknął.

Usłyszenie tego z ust męża skłoniło ją do jeszcze dalszych poszukiwań. Lizając całą główkę jego penisa, zaczęła wkładać palec między jego nogi i znalazła najbardziej wrażliwy obszar dokładnie w jego skrzyżowaniu. Poczucie tego bodźca doprowadziło go do szału, gdy rozłożył szerzej nogi i wciągnął jej włosy w swój rosnący członek. Jej usta otworzyły się na jego wtargnięcie, gdy przyjmowała to coraz głębiej w swoje usta.

Z całą pasją ssała jego kutasa, badając palcem jego obszar odbytu. Jęknął dość głośno, ale ona nie straciła ani chwili. Marzyła o tej chwili od ponad tygodnia i nie zamierzała pozwolić, aby cokolwiek zakłócało jej radość sprawiania przyjemności mężowi.

Zaczął wpychać biodra w jej ssące usta, podczas gdy ona kontynuowała sondowanie między jego nogami, a jego pożądanie zaczęło wypływać na powierzchnię. Odchylił głowę do tyłu i wypuścił powietrze z płuc. „O Boże, Bobby. Jestem już gotowy na spermę. Jestem prawie gotowy. O Boże, nadchodzi! Przygotuj się! O MÓJ BOŻE, TO nadchodzi!”

Zaczął wpuszczać swoje esencje głęboko w jej gardło, gdy wsunęła palec w jego tyłek. Jego reakcja była epicka, wspaniała, przesadzona. Wbił biodra w jej chętne usta, strzelając strumieniem za strumieniem gorącej spermy do jej jamy ustnej. Połknęła do ostatniej kropli, wysuwając palec. Upadł na kolana i wpadł w jej ramiona.

„O Boże, Bobby. To było cudowne. Dziękuję, kochanie, dziękuję bardzo” – powtarzał.

Poczekali tam chwilę, a potem wstała i powiedziała do wyczerpanego męża: „Lepiej się ubierzmy i zejdźmy do stołu. Miałem przyjechać i cię zabrać. Chyba zostałem namierzony czy coś. Z błyskiem w oku wyszła spod prysznica i wytarła się. Junior nie był w stanie nic zrobić, tylko siedział i dyszał. „Lepiej się ubierz i zejdź na kolację” – powiedziała mu, zamykając za sobą drzwi.




Skrypt pocztowy

Junior ukończył szkołę jeszcze w tym samym roku i zaczął pracować na pełnym etacie u ojca w gospodarstwie. Bobby wcześnie skończyła szkołę średnią i poszła na pół etatu do lokalnego college'u, a w końcu uzyskała stopień naukowy w dziedzinie rachunkowości i pomagała w księgach na farmie. Po kilku latach urodziło im się pierwsze dziecko, chłopczyk, którego nazwali Carl M. McKinney III, w skrócie Trip. Kilka lat później urodził im się kolejny chłopiec, Richard O. McKinney lub Richie, a rok później córka, której nazwali na cześć babci Bobby’ego, Mary Katherine McKinney lub Katy.

Trzy lata po przeprowadzce dzieci do mieszkania pan Olson doznał udaru i musiał umieścić go w domu opieki. Żył wystarczająco długo, aby utrzymać swojego pierwszego wnuka, ale zmarł, zanim Trip skończył rok. Pani Olson sprzedała dom dzieciom i przeprowadziła się do miasta, w którym mieszkała przez resztę życia.

Carl i Ester McKinney nadal zajmowali się rolnictwem aż do chwili, gdy zaledwie kilka lat temu przeszli na emeryturę, kupili samochód kempingowy i podróżowali po kraju, pozostawiając Juniora odpowiedzialnego za rolnictwo.

Ol’ Elmer w końcu został wypasany na pastwisko i zmarł kilka lat później, ale wcześniej przekazał swoje obowiązki bykowi, któremu krowa urodziła dziewięć pysków po pierwszym ślubie dzieci. Ciekawe, czy byk będzie wychowywał Tripa i Richiego w taki sam sposób, w jaki Ol’Elmer wychowywał Juniora? Może po prostu to zrobi.

Podobne artykuły

pamiętnik gospodyni domowej. część pierwsza.

Małżeństwo spowodowało wiele stresu w naszym życiu. Rick nie pozwala mi pracować, a nawet mając nowy dom w mieście (w rejonie o niskich dochodach) i narastające rachunki, nie chce się ruszyć. To osłabia nasz związek i obciąża nas emocjonalnie i seksualnie. Ciągle pracuje. Stres utrudnia mu okazywanie czułości. Widzisz, dokąd to zmierza. Jestem dobrą dziewczyną. I dobrą żonę. Od tygodni starałem się go zaspokoić. Każdego ranka wysysałem go do sucha. Kiedy wrócił późno do domu, odłożyłam swoje potrzeby na bok i wyssałam go do sucha. Kiedyś uprawialiśmy seks w naszym nowym domu, kiedy go wydzierżawiliśmy, i minął nieco ponad miesiąc. Co...

1.8K Widoki

Likes 1

Spotykam mojego nowego sąsiada i WOW

Moja rodzina właśnie przeprowadziła się do tej dzielnicy do nowego domu i jest tam bardzo miło. Nasz nowy dom ma basen i jest wysoki na dwa piętra z sypialniami na górze. Głównym powodem było dla mnie pójście na lokalny uniwersytet, który jest wysoko ceniony w dziedzinie, którą studiuję. Nie zajęło nam dużo czasu poznanie naszych sąsiadów, ponieważ byli bardzo przyjaźni. Nasi sąsiedzi mają około 30 lat. Ja mam 18. Wygląda jak prawdziwy przystojniak, a jego żona jest stewardessą, bardzo atrakcyjną i często jest poza domem podczas lotów zagranicznych. Nie zajęło mi dużo czasu, aby dobrze wykorzystać nasz nowy basen, ponieważ właśnie...

451 Widoki

Likes 0

Gwałt RD i Mon 2

„Wrócimy jutro, ze strojami, które będziesz mogła nosić tutaj w domu, będziesz nosić to, co ci powiemy, kiedy ci powiemy, i nie będziesz sukać, prawda?” Ponownie mama tylko skinęła głową na znak zgody. „Teraz, skoro to się stanie, równie dobrze możesz zrobić to tak dobrze, jak tylko potrafisz”. Podał mamie jointa, którego Chris zapalił. Mama wzięła go nie zmieniając wyrazu twarzy i zaczęła wdychać. Matt usiadł po jednej stronie jej; Chris z drugiej strony i każdy wziął pierś i zaczął się nią bawić. To było takie intensywne, albo erotyczne. Mama siedzi tam nago, a dwóch przestępców bawi się jej cyckami, jakby...

483 Widoki

Likes 0

Rodzinna zabawa_(4)

Linc Walker zaparkował swojego wieprza przed zniszczoną przyczepą stacjonarną, odrzucił do połowy wypalonego papierosa i wszedł do zagraconej kuchni-salonu dwudziestopięcioletniej przyczepy!!! „Ktoś tutaj”, krzyknął w ciszy, „hej, Linda, już jesteś w domu!?!” „Głupia cipa”, mruknął do siebie, otwierając lodówkę, by złapać piwo, „gdyby kiedykolwiek była na czas, byłby to pieprzony cud”, zanim zaciągnął się mocno z butelki z długą szyjką!!! Był już prawie gotowy osiąść przed telewizorem, kiedy usłyszał śpiew dobiegający z łazienki na drugim końcu przyczepy!!! Udał się do drzwi łazienki i po lekkim stuknięciu i braku odpowiedzi, otworzył je z trzaskiem i usłyszał, jak woda z prysznica uderza o...

1.4K Widoki

Likes 0

Napalone spotkanie (część 5)

(Oto ostatnia część napisana do tej pory, resztę opublikuję, gdy do niej dojdę.) Moje ramiona owinęły się wokół niej, trzymałem jej ciało blisko mojego, gdy oba nasze orgazmy ustąpiły. Czułem, jak jej serce zwalnia przy mojej klatce piersiowej, a jej oddech na mojej szyi stopniowo nabiera normalnego tempa. Wtuliła się w zgięcie mojej szyi i pocałowała mnie w ramię. Jedną ręką wciąż trzymającą jej ciało, przeczesałem palcami jej długie włosy i pocałowałem czubek jej głowy. Potem podniosła głowę, całując moją szyję, a ja pocałowałem ją w czoło. Oba nasze ruchy trwały, aż w końcu nasze usta się spotkały. Pocałunek był głęboki...

1.4K Widoki

Likes 0

Pieprzenie mojej mamy_(0)

Nazywam się Max, mam 18 lat i nigdy tak naprawdę nie myślałem o mojej matce jako o istocie seksualnej. To znaczy, ona jest moją mamą! Zawsze jednak była kimś więcej. Mój tata opuścił nas, gdy miałam 10 lat, więc przez 8 lat tylko ja i ona wzmocniliśmy nasz związek. Jest kimś więcej niż tylko moją matką; jest jedną z moich najlepszych przyjaciółek. Nie zrozumcie mnie też źle co do mojego taty. Okazało się, że lubił facetów - nie mogę oczekiwać, że będzie żył w kłamstwie przez resztę mojego życia. Moja mama bardzo mnie wspierała i nadal mamy dobre relacje. Mieszka teraz...

672 Widoki

Likes 1

Dotyk - Rozdział 2

Dotyk - Rozdział 2 Sprawy szybko stały się niezręczne, Kelly i ja właśnie uprawialiśmy razem gorący seks, nie wiedząc tak naprawdę, dlaczego to zrobiliśmy. Czy to dlatego, że na nią wpadłem, a ona nie chciała mnie zatrzymać? Ale potem brała udział w takim samym stopniu... Nie mogłem tego poskładać. Zaraz potem próbowaliśmy ze sobą rozmawiać, ale oboje czuliśmy się dziwnie wokół siebie, dlatego nigdy wcześniej jej nie podrywałem, wiedziałem, że to zrujnuje naszą przyjaźń. Próbowałem wydostać się stamtąd tak szybko, jak tylko mogłem, nie starając się wyglądać jak kompletny palant. Nie byłem typem faceta, który robi takie rzeczy i na pewno...

1.7K Widoki

Likes 0

SŁODKA SOPHIE !!

Sophie jest jedynaczką moich sąsiadów, jest słodką dziewczynką w wieku 13 lat, ale zawsze było w niej coś, co sprawiało, że patrzyłam na nią inaczej niż na inne małe dziewczynki. Może to kręcone blond włosy, jej ładna twarz, gładkie nogi lub fakt, że ma śliczną parę pączkujących cycków. Cóż, wszystko zaczęło się pewnej soboty, siedziałem w ogrodzie, ciesząc się słońcem, a moi sąsiedzi też wyszli. Nie mam zwyczaju podsłuchiwać rozmów innych ludzi, ale nie mogłem powstrzymać się od usłyszenia, że ​​Sandra i Sam szukają opiekunka do dziecka, ponieważ chcieli wyjść, aby świętować 15 lat małżeństwa. Wiedziałem, że mój weekend będzie dość...

1.7K Widoki

Likes 0

3- Siostrzyczka mojej ukochanej z liceum – cz. 3 (Prawda czy wyzwanie)

---------------------Część 3  - PRAWDA CZY WYZWANIE - --------------------- W następnym czasie wiele się zmieniło. Moja dziewczyna, Chloe, wyjechała do innego stanu na studia. Wybrałam studia w naszym rodzinnym mieście. Byłem trochę zagubiony. Chloe i ja nadal byliśmy zakochani, przynajmniej ja byłem z nią… ale założyłem, że spotyka się z innymi facetami w swojej nowej szkole. Bez Chloe nie było już uzasadnionego powodu, dla którego miałbym spędzać czas w jej domu. Od czasu do czasu wpadałem, żeby się przywitać, ale przebywanie z jej rodziną, kiedy byliśmy osobno, było raczej żałosne. Brakowało mi Chloe. Tęskniłem za jej rodziną. I naprawdę tęskniłem za Cindy. Ciągle...

691 Widoki

Likes 0

The Adventures of Grace and Anna Erotic Classic Ch-1 część 8

Rzadki lubieżny angielski klasyk. jest to książka napisana przez angielskiego dżentelmena o niemałym dowcipie, znajomości języka i wyobraźni rabelaisowskiego porządku. Opowieści są erotyczne, ale nie są sprośne, a porywająca fabuła przewija się przez całą pracę, łącząc wszystkie historie w jedną całość. Książka „Przygody Grace i Anny” nosi podtytuł „Ekscytujące doświadczenia dwojga dziewczyny szukające miłości i pożądania. Dwie kochające zabawę dziewczyny z lat 1910-tych odkrywają miłość i pożądanie wśród próżnych bogatych i proporcjonalnych biedaków w tej wnikliwej wycieczce po erotycznych obyczajach i moralności wcześniejszej epoki. Cieszyć się.. W częściach od 1 do 7 rozdziału 1 przeczytałeś, że autor spotyka dziewczynę o imieniu...

642 Widoki

Likes 0

Popularne wyszukiwania

Share
Report

Report this video here.